czwartek, 6 grudnia 2012

Rozdział 1.

  Spakowałam wszystkie potrzebne rzeczy , nie było ich wiele . Usiadłam na łóżku jeszcze raz myśląc o tej całej przeprowadzce . Nie widziałam ojca przez 10 lat , nie wiem jak wygląda , nic o nim nie wiem . Zostawił mnie i mamę gdy go potrzebowałyśmy . Nie pisał , nie obchodziłyśmy go . A teraz nagle się mu o nas przypomniało ?! Mam jechać do obcego człowieka , zostawić szkołę , przyjaciółki , dom i co najważniejsze Josh'a? Ja i mama byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami , zawsze mi pomagała ,wspierała mnie.
O nowym tacie wiem tylko tyle że jest mega bogaczem , ma na imię Paul i jest menadżerem jakiegoś pedalskiego zespołu .
  - Hej mała , jak się czujesz ?
spytała matka wchodząca do mojego pokoju .
  - A jak mam się czuć ? Jak mogłaś na to pozwolić ?
  - Uwierz chcę dla ciebie jak najlepiej .
  - Ale mi jest dobrze tak jak jest .
  - Nie dziwiła byś się mi gdybyś była na moim miejscu .
Westchnęłam cicho i uroniłam łzę .Matka lekko mnie przytuliła i starła drobnym palcem kropelkę .
  - O której przyjedzie ?
  - Przyjadą o 11.00 za 10 min.
  - Jak to przyjadą ?
  - Przyjedzie z tym całym boys bandem .
Prysnęłyśmy śmiechem .
  - Spakowałaś wszystko ?
  - Tak wszystko .
  - To choć na dół .
Zeszłyśmy do salonu , wysłałam Josh'owi wiadomość ,,Za ile będziesz ? Nie długo jadę ;(( " Długo nie musiałam czekać na odpowiedź ,,Na pewno będę !! Czekaj !! ;*  ".Josh t mój chłopak od trzech lat , pierwsza miłość . Rzadko się kłóciliśmy , właściwie to prawie nigdy . Rozmawiałam jeszcze chwile z mamą i usłyszałyśmy dźwięk dzwonka u drzwi .
  - O grajki przyjechały .
rzuciła mama , na co ja zaczęłam się śmiać .


 

2 komentarze:

  1. Grajki... Hahaha świetne ! Czekam na dalszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ha hah a już uwielbiam tego bloga ;*
    idę czytać dalej :D

    OdpowiedzUsuń