wtorek, 11 grudnia 2012

Rozdział 2 .

   Mama ruszyła w stronę drzwi . Po czym spojrzała przez dziurkę i szepnęła w moją stronę
  - Ciasteczka . 
Co spowodowało jeszcze większy śmiech . 
  - Witajcie , wejdziecie ? 
Przywitała matka , naszych gości .
  - Cześć Amando , ale się zmieniłaś . Chętnie wejdziemy , tylko nie na długo .
Dalej słyszałam na przemian 5 głosów.
  -Dzień dobry .
  -Miło poznać .
itd. U drzwi pojawiła się moja mama i mój ,,Tatuś" , a za nimi 5 chłopców tych z tego zespołu .
  - To jest Julka ?
Spytał z nie dowierzaniem Paul .
  - Tak to twoja córka .
Odpowiedziała matka . Podeszłam nie pewnie do wysokiego mężczyzny i wystawiłam w jego kierunku rękę.
  - Julia .
Powiedziałam , lekko się uśmiechając .
  - Cześć , jestem Paul .
odpowiedział .
  - A to .. Liam , Louis , Harry , Zayn i Niall .
  - Cześć .
odpowiedziałam i przywitałam się z każdym po kolej . Wszyscy usiedli na kanapie i fotelach i toczyli dialogi . Tylko ja usiadłam na krześle obok matki i nic a nic się nie odzywałam . Zapatrzona w ekran telefonu rozmyślałam .
  - To co ? Jedziemy ?
Spytał , na co wszyscy potaknęli i wstali . Paul kazał chłopakom zabrać do auta moje walizki . Staliśmy już przy aucie . Zakłopotana spoglądałam na telefon i na drogę .
  - Więc jedziemy ?
Spytali chłopcy pakujący moje bagaże .
  - Nie , musimy czekać .
Po pięciu minutach czekania , odezwał się ,, Ojczulek "
  -  Możemy już ?
  - Nie musimy poczekać . 
odezwałam się zakłopotana .
  - Daj spokój Julciu , on nie przyjdzie .
  - Pewnie masz rację mamo .
Uścisnęłam moją mamę i uroniłam łzę , oczywiście co sekundę było ich coraz więcej . Miałam już wsiąść do dużego auta gdy z oddali ktoś krzyknął moje imię . Z daleka mogłam rozpoznać Josh'a . Spojrzałam na mamę , która tylko się uśmiechnęła . Chłopcy byli tylko trochę rozkojarzeni , a Paul już zupełnie . Nie zastanawiając się ani chwili pobiegłam do zbliżającego się z końca alejki wysokiego bruneta . Po drodze rzuciłam gdzieś torbę .  Biegliśmy w swoim kierunku . Byliśmy coraz bliżej gdy w pewnym momencie dzielił nas krok , rzuciłam się mojemu skarbowi w ramiona , nogi oplotłam w jego biodra a rękoma objęłam twarz .
Całowaliśmy się może z dwie minuty . Gdy w końcu się od siebie odlepiliśmy , Josh mocno mnie do siebie przytulił i w objęciach ruszyliśmy w stronę auta .

7 komentarzy:

  1. ej wow kurde wow
    spodobał mi się twój blog ale widzę iż dalej go nie prowadzisz :(
    jeśli chcesz to mogę pomóc ci go wypromować czy coś, więc zajrzyj do mnie lub napisz na tt: @why_me12 tylko proszę pisz dalej :)
    czekam nn :D

    Całusyy Lolaa ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże boskie... Zapraszam na mojego bloga http://joy-fun-love.blogspot.com/ mam nadzieje że sie spokobo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hejo super blog proszę pisz dalej *__*
    Zapraszam do mnie może ci się spodoba <3
    http://pozytynie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Boskie opowiadanie *.* szkoda że już ie dodajesz nowych rozdziałów :( PROSZĘ PISZ DALEJ!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy nowy rozdział? :c Czekam z niecierpliwością xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę się doczekać 3 rozdziału. Musisz go szybko napisać. :)

    OdpowiedzUsuń